szwecja-cz-4Kilkaset metrów dalej znajduje się Waza muzeum. Muzeum, które zbudowano specjalnie po to by ulokować w nim jedyny 17 wieczny statek, który przetrwał do dziś. Wydobyto go z mułu na dnie sztokholmskiego portu w 1961 roku, 333 lata po zatonięciu. Historia okręt, który miał być powodem do chwały a stał się powodem do wstydu rozpoczęła się w 1625 roku. Zbudowano go na rozkaz Gustawa 2 Adolfa. Waza miał być najważniejszym okrętem szwedzkiej floty, która właśnie przygotowywała się do szturmu na Polskę.

64 odlane z brązu armaty dysponowały większą siłą ognia niż cała Polska flota wojenna. Każde działo mogło teoretycznie wystrzeliwać kule o wadze ponad 11 kilogramów. Przy budowie statków uczestniczyło 400 szkutników, kowali, stolarzy i żaglomistrzów. Gdy król Gustaw dowiedział się, ze jeden z wrogów buduje okręt porównywalnej wielkości nakazał swoim budowniczym dozbrojenie Wazy w dodatkowe działa. Ten rozkaz okazał się brzemienny w skutkach. Szkutnicy zdawali sobie sprawę z tego, ze konstrukcja statku została zachwiana ale bali się sprzeciwić woli władcy. 10 sierpnia 1628 roku w porcie zebrało się pół miasta no i rzecz jasna królewski dwór. Waza majestatycznie zsuwał się z pochylni, niestety nagły powiew wiatru przewrócił go na bok. Na oczach króla i publiczności duma szwedzkiej floty poszła na dno pociągając za sobą 50 marynarzy z pośród 150 osobowej załogi. Birgen Jarl założyciel Sztokholmu w połowie 13 wieku nakazał budowę twierdzy, która miała ochronić osadę nad jeziorem Melar przed atakami piratów.